wtorek, 27 listopada 2012

Maseczka z żelatyny

Przeglądając różne stronki internetowe, natknęłam się na maseczkę z żelatyny. Zafascynowana postanowiłam wypróbować. Ma ona pomagać w zwalczaniu wągrów. Oto przepis:

-Dwie łyżeczki mleka
-Półtorej łyżeczki żelatyny
Wszystko to mieszamy  i wstawiamy na 10 sekund do mikrofalówki lub podgrzewamy w inny sposób. Chodzi o to żeby było lekko ciepłe bo wtedy żelatyna zacznie działać. Następnie nakładamy na twarz i czekamy aż zaschnie.


UWAGA. Maseczka zasycha bardzo mocno. Ciężko jest ją odciągnąć od twarzy, ale wystarczy lekko przemyć ciepłą wodą i jest już lepiej. Odciągając na siłę bardzo ciągnie i boli, robiąc po drodze mini depilację... Na ściągniętych płatach widać różne wypustki. Mogą to być ślady po "wyciąganych" wągrach.
Skóra po niej jest mega gładka. Nie widzę żeby mi te "wągry wyciągnęło" ale lekko zmniejszyło. Po całym zabiegu trzeba cerę dobrze nawilżyć. Nie polecam dla osób które mają cerę naczynkową.


niedziela, 25 listopada 2012

Tęczowe włosy


Dzisiejsza nuda w domu natchnęła mnie do dodania nowego posta. Siedząc zastanawiałam się o czym on może być. Wkońcu wymyśliłam :) Jak zrobić tęczowe włosy do jednego zmycia :

Potrzebne "składniki" :D :
1. Pastele suche. Nie musi być aż tyle kolorów ja po prostu takie znalazłam w domu.


2. Woda. Ja przelałam ją do butelki po mgiełce


3. Szczotka


* Jeśli chcecie żeby poszło szybko radze użyć suszarki.

Oddzielamy kosmyk włosów który chcemy zafarbować. Rozczesujemy i spryskujemy wodą. Łapiemy za koniec i po całej długości pasemka lub tylko po końcówkach pocieramy wybranym wcześniej kolorem pasteli. *zapomniałam dodać- Najlepiej ubrać na siebie koszulkę którą można wybrudzić bo nie wysuszone włosy brudzą* Włosy suszymy, 
spryskujemy lakierem dla utrwalenia koloru i rozczesujemy. Kolorowe włosy gotowe :)


Kolor niebieski najładniej utrzymuje się na włosach, ale niestety najbardziej brudzi. Super wygląda jak doda się do tego żółte cieniutkie pasemka.

sobota, 24 listopada 2012

Laminowanie włosów

Od lata tego roku głośno jest w internecie o domowym sposobie laminowania włosów. Postanowiłam wypróbować tą metodę i pokazać wam efekty. Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia przed całym zabiegiem :(. Myślę, że porównując włosy do zdjęcia dodanego w pierwszym poście zauważycie różnicę.

Pierwsze przepis :P :
Do miski wsypujemy łyżkę żelatyny spożywczej. Zalewamy ją trzema łyżkami wrzącej wody i mieszamy, aż pozbędziemy się grudek. Odstawiamy na chwilkę i w tym czasie myjemy włosy i osuszamy ręcznikiem. Do żelatyny dodajemy łyżkę maski do włosów lub jakiejś odżywki. Czarodziejską miksturę nakładamy na włosy    i zawijamy folią spożywczą lub workiem. Na to zakładamy najlepiej ciepły ręcznik i odczekujemy 45 min. Odżywkę spłukujemy i normalnie myjemy włosy. I koniec :)

Po tym włosy są bardziej puszyste i miękkie w dotyku, ładnie się błyszczą i wyglądają na zdrowsze.
Może akurat po moich nie dokładnie widać bo jest to tylko zdjęcie i złe oświetlenie. W przyszłości mam zamiar spróbować galaretki zamiast żelatyny. Być może później będzie się utrzymywał zapach np. truskawkowy :D

Maseczki Karoliny

Spełniając obietnicę wrzucam pierwszą recenzję ;)
Pierwsza maseczka to maseczka to maseczka drożdżowa.
Składniki:
-Dwie łyżki mleka
-100 g drożdży
Wszystko to mieszamy. Powinna powstać gęsta masa, którą nakładamy na oczyszczoną twarz omijając okolice oczu. Czekamy aż zaschnie i zmywamy letnią wodą. Maseczka wygładza cerę i matowi ją. Skóra jest miła i jędrna w dotyku. Niweluje powstawanie zaskórników.

Kolejną maseczką jaką chce Wam przedstawić jest maseczka miodowa.
Składniki:
-Trzy łyżki miodu
-Jajko
-Dowolna odżywka do włosów (ja użyłam z firmy ZIAJA do zniszczonych włosów)
Mieszamy wszystko razem i nakładamy na umyte, lekko osuszone włosy. Zmywamy po około 20 minutach. The end... Włosy są miękkie w dotyku, odżywione, z przyjemnym zapachem miodu. Rozczesują się lepiej, a mam z tym duży problem.
A oto efekty: Przed i Po
P.S... Przepraszam za jakość niektórych zdjęć. Zdjęcie "po" a dokładnie włosy mogą wyglądać nieco gorzej przez to że suszyłam je suszarką, a nie powinnam.  :)

Krótko o nas :)

Jesteśmy dwoma siedemnastolatkami. Jak wiadomo w tym wieku zazwyczaj jest krucho z kasą. Wiadome, że dostając nie wiele kieszonkowego jak najbardziej próbujemy oszczędzić na kosmetykach. Chcemy wam pokazać jak można to zrobić. reprezentujemy z pewnością dwa typy włosów: Karolina ma blond kręcone, natomiast ja troszkę ciemniejsze i proste. W najbliższym czasie pojawi się post obiecany przez Karolinę - maseczka do twarzy z drożdży oraz miodowa maseczka na włosy. Mówiła, że doda także zdjęcia "przed i po".

P.S. Jeśli chcecie, abyśmy oceniły lub wypróbowały kosmetyk lub domowy na niego sposób śmiało piszcie :)